Nieco zamglony i chłodny sobotni poranek przywitał piechurów z Klubu Młodego Ekologa, którzy w liczbie 22 postanowili uczcić Święto 11 Listopada. Oczywiście nie mogło zabraknąć opiekunów: Agnieszki Jeziorkowskiej i Katarzyny Wróbel spisującej te słowa.

Wielką radość sprawił Kuba Kozanecki, przynosząc ze sobą dwie flagi. Wszyscy pamiętali również o zniczach, aby w ten symboliczny sposób oddać hołd tym, którzy polegli w obronie naszej wolności. Ten rajd ze względu na towarzyszącą mu symbolikę i jesienne klimaty jest o wiele spokojniejszy. Ale jak zawsze nie może zabraknąć uśmiechów, które pojawiały się na twarzach zarówno naszych dzieciaków, jak i mijanych osób zapatrzonych w łopoczące biało-czerwone.

Trasa naszego rajdu wiodła przez Jar Brzeźnicy aż do ujścia, przez Sobótkę i cmentarze przy ulicy Kobylińskiego.

Po drodze odwiedziliśmy schronisko dla zwierząt, w którym zostawiliśmy karmę dla psów i kotów. Niestety, widok smutnych zwierzaków, tęskniących za kimś, kto zaopiekuje się nimi, na długo zapada w pamięci.

Listopadowe pejzaże zaskoczyły nas bogatą kolorystyką- siwe trawy rozjaśniały co chwilę złoto-pomarańczowo-czerwone liście a sama Brzeźnica chwilami przypominała bardziej leśny strumień aniżeli podmiejską rzeczkę. Przepiękna trzmielina urzekała czerwonymi owocami a śnieguliczka apetycznymi białymi kulkami. Największą niespodzianką okazały się jednak czaple cierpliwie wyczekujące na przepływające ryby. Moja cierpliwość została również nagrodzona wspaniałym zdjęciem podrywającego się do lotu ptaka. Wielką frajdę dzieciakom sprawiła mała psinka, która „ochrzczona” została wdzięcznym mianem Edzio, a chwilę potem na Edzię… Nakarmiona smakołykami kanapkowymi towarzyszyła nam aż do miasta, okazując głośnym szczekaniem swoją radość.

Na cmentarzach zapaliliśmy znicze w hołdzie sybirakom, powstańcom styczniowym i żołnierzom Armii Krajowej. Niedaleko mogiły żołnierzy AK, odnaleźliśmy groby powstańców styczniowych. Flagi biało-czerwone i symboliczne światełko znaczyło więcej niż jakiekolwiek słowa… Chwila zadumy i ruszyliśmy dalej, wzbudzając żywe zainteresowanie przechodniów. Rajd zakończyliśmy w LO im. Władysława Jagiełły. Z pucharem za zajęcie drugiego miejsca wróciliśmy do szkoły.

Fotorelacja w zakładce Galeria / Wydarzenia